Wielu z najbardziej przekonujących założycieli/CEO, których spotkałem, poświęciło czas na zrozumienie siebie, aby móc wykonywać swoją najlepszą pracę. Rzeczywiście, rozmawiałem ostatnio z założycielem, który powiedział, że przełom w jego biznesie nastąpił, gdy zrozumiał, które części pracy dają mu energię, a które ją odbierają. W przypadku tych drugich był zaangażowany, ale mógł zatrudnić uzupełniających współpracowników. To dało mu nową motywację. Dla mnie narzędziem, które pomogło mi to zrozumieć, był Enneagram. I na początku byłem bardzo sceptyczny. Zostałem "wciągnięty w Enneagram" na jednym z pierwszych spotkań grupy CEO, do której dołączyłem w 2009 roku (YPO). Ludzie ciągle używali tego terminu, a brzmiało to jak coś prosto z podręcznika kultu. Enneagram? Czy musimy wejść na 7. poziom lasu z cukrowych lasek, zanim dostaniemy Enneagram? A kiedy prowadzący wyjaśnił koncepcję, miałem nieskończoną liczbę irytujących pytań. "Więc mówisz, że jest jedna liczba od 1 do 9, która mnie definiuje? I nie zmienia się zbytnio przez całe życie? I pochodzi z dzieciństwa? Gdzie jest podwójnie ślepa próba? Jaka jest wartość p?" Możesz powiedzieć, że jestem zabawny na imprezach. Cierpliwy moderator grzecznie wysłuchał moich pytań "pierwszorocznego studenta filozofii" i kontynuował ćwiczenie. Zostałem "zakwalifikowany" jako mieszanka 3 (Osiągający) i 4 (Indywidualista). Jako dziecko, które zostało wychowane, aby postrzegać sukces jako źródło wartości (3) i które nie miało przyjaciół, ale mnóstwo ciekawości w dzieciństwie (4), to jakoś się zgadzało. Na przestrzeni lat, to 30-minutowe ćwiczenie bardzo mi pomogło. Zrozumiałem, że kreatywne i strategiczne części pracy (4) napełniały mój zbiornik, więc skupiłem się na nich. Zauważyłem też, kiedy moje (3) powodowało, że bardziej zależało mi na krótkoterminowych porównaniach dla naszej firmy niż na długoterminowym sukcesie. Używaliśmy tego nawet jako zespół kierowniczy. Jak w każdej firmie, mieliśmy zdrową tarcie między menedżerami. Gdy ludzie dowiedzieli się więcej o tym, co ich motywuje, stawali się bardziej wyrozumiali i współpracujący. Enneagram to tylko jeden z typów podejścia. MBTI i wiele innych mają tę samą podstawową teorię. A hej - możesz osiągnąć ten poziom samoświadomości bez żadnej struktury! Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych założycieli i liderów, nie potrzebują żadnych introspektywnych rzeczy. Więcej mocy dla nich. Podziwiam ich zdolność do działania na 100% bez potrzeby refleksji czy głębokiego myślenia. Urodzili się, jak sądzę, aby być przedsiębiorczymi ubermensches. Przypuszczam, że mieli nieskończoną energię do wszystkich działań i byli dobrzy we wszystkim. Oczywiście tylko spekuluję, ponieważ nie mogę zajrzeć im do głowy. Problem innych umysłów, jak to mówią. Znowu zaczynam się introspektywnie zastanawiać! 😂 Nigdy nie byłem tak zaprogramowany, więc narzędzia takie jak te mi pomogły.