😂 Szczerze mówiąc, zanim wiewiórka zaczęła uczyć się w Singapurze, też tak myślałem, ale w rzeczywistości nie jest to do końca prawda, albo mówiąc dokładniej, nie jest to całkowicie prawda. Jeśli chodzi o dzieci w wieku trzech lub czterech lat, lub nawet młodsze, które zaczynają uczyć się w anglojęzycznym środowisku za granicą, to rzeczywiście ich angielski rozwija się bardzo szybko, ale wraz z wiekiem trudność wzrasta w sposób wykładniczy. W szkołach w Singapurze, biorąc za przykład szkołę wiewiórki, przed dziewiątą klasą są mniej więcej trzy rodzaje klas: klasy główne, EAL i PCS. Klasa główna jest dla uczniów, którzy osiągnęli poziom angielskiego na poziomie ojczystym, EAL to uczniowie, którzy radzą sobie z angielskim na lekcjach, ale mają jeszcze różnice w porównaniu do języka ojczystego, a PCS to uczniowie, którzy nie mogą w pełni uczestniczyć w lekcjach w języku angielskim (oceniani na podstawie testu WIDA). Wiewiórka zaczęła uczyć się w Singapurze w piątej klasie, ledwo przeszła rozmowę kwalifikacyjną do EAL, jest w klasie A EAL, która zazwyczaj jest dla uczniów o niższym poziomie. Jeśli nie zda egzaminu, zostanie przeniesiona do PCS, a PCS zazwyczaj trwa tylko rok. Jeśli nie zda, zostanie poproszona o opuszczenie szkoły. Klasa B jest o poziom wyżej niż klasa A, a wiewiórka w piątej klasie dostała się do klasy B. Klasa A często wymaga dodatkowych lekcji angielskiego, gdzie połowę czasu uczniowie uczą się z klasą główną, a drugą połowę mają dodatkowe lekcje angielskiego. Klasa B prawie nie ma dodatkowych lekcji angielskiego, 90% czasu uczniowie uczą się z klasą główną, a język do wyboru to tylko ich język ojczysty. Ale kluczowe jest to, że wiewiórka musi co tydzień uczęszczać na dodatkowe siedem lekcji angielskiego, z czego cztery to zajęcia online, każda lekcja trwa 40 minut, a trzy to zajęcia stacjonarne, każda trwa dwie godziny, są to zajęcia jeden na jeden. W ten sposób w ciągu roku wiewiórka awansowała z klasy A EAL do klasy B. Może wiele osób myśli, że wiewiórka ma słabe zdolności językowe lub nie opanowała dobrze technik nauki, ale tak nie jest. Nawet w szóstej klasie w jego klasie jest wielu uczniów w klasach PCS i A EAL, co oznacza, że wielu uczniów w międzynarodowych szkołach w Singapurze, gdzie nauczanie odbywa się w pełni po angielsku, spędziło lata, a nadal nie przeszło do klasy B EAL, nie mówiąc już o klasie głównej. W Singapurze odsetek uczniów w klasach G1 do G5 (od pierwszej do piątej klasy podstawowej), którzy potrzebują dodatkowego wsparcia w angielskim, wynosi około 15% do 30%. Każdego semestru kilkunastu uczniów opuszcza szkołę, ponieważ nie spełniają wymagań dotyczących ukończenia PCS. Oczywiście brak odpowiedniej nauki jest głównym powodem, ale nie jest to tak, że "wrzucenie ich za granicę lub do międzynarodowej szkoły automatycznie nauczy ich języka". W rzeczywistości po szkole podstawowej złożoność emocjonalna uczniów wzrasta wykładniczo. Oprócz niektórych uczniów z wybitnymi zdolnościami lub bardzo silną motywacją do nauki, większość przeciętnych uczniów ma trudności z nawiązywaniem komunikacji międzyjęzykowej w krótkim czasie, nie mówiąc już o sytuacjach dyskryminacyjnych za granicą. Singapur jest jednym z krajów, które badałem, gdzie dyskryminacja jest na najniższym poziomie, ale mimo to bariera językowa sprawia, że uczniowie tworzą małe grupy. Na przykład, koreańscy uczniowie częściej bawią się z innymi koreańskimi uczniami, japońscy uczniowie częściej wchodzą w interakcje z innymi japońskimi uczniami, chińscy uczniowie częściej komunikują się z uczniami z obszarów chińskojęzycznych, a oczywiście indyjscy uczniowie również mają bliskie relacje z uczniami z Europy i Ameryki, ale pierwsza grupa to zazwyczaj biali Europejczycy i Amerykanie. Azjaci mają trudności z integracją, nie tylko z powodu barier językowych, ale także z wielu innych powodów. Dodatkowo, nauczanie w czystym języku angielskim może prowadzić do "negatywnego kumulowania się", co oznacza, że im mniej się wie, tym mniej się wie. Rzeczy, których nie rozumie się w młodszych klasach, stają się jeszcze trudniejsze w starszych klasach, więc studia za granicą dla uczniów, którzy nie mają silnych podstaw językowych, są jak piekło na początku. Im bardziej starają się zrozumieć, tym mniej rozumieją. Przyzwyczajenia językowe, wymowa, terminologia specjalistyczna to wszystko są przeszkody. Dla "przypadkowego dziecka" osiągnięcie umiejętności komunikacji w języku angielskim w ciągu dwóch lub trzech miesięcy jest bardzo trudne. Jeśli nie ma wsparcia ze strony rodziców ani dodatkowej nauki, po dwóch lub trzech miesiącach dziecko może się załamać. Taka sytuacja zdarza się prawie co roku na początku roku szkolnego. W ciągu roku nauczyciele w Singapurze i ja uznaliśmy, że uczniowie, którzy potrafią komunikować się w ciągu roku, są już rzadkością. Dziś odbyło się zebranie rodziców, a ja zapytałem nauczyciela angielskiego, który jest również wychowawcą, kiedy wiewiórka może opuścić EAL. Zasadniczo potrzebuje osiągnąć 5 lub 6 punktów w SLATE, gdzie maksymalna liczba punktów to 8. Zwykle, jeśli uczniowie nie są rodzimymi użytkownikami języka, potrzebują co najmniej 3 lat, aby opuścić EAL. A dla uczniów najtrudniejszą przeszkodą nie jest bariera językowa, ale psychologiczne bariery wynikające z różnic językowych. Oczywiście zgadzam się z bratem Dayu, że w kraju są pewne problemy z nauczaniem angielskiego. Wiewiórka w publicznej szkole przez pierwsze trzy lata była w pierwszej piątce najlepszych uczniów w klasie. Ci pięciu uczniów to albo ci, którzy uczęszczali do międzynarodowych przedszkoli, albo ci, którzy zaczęli uczyć się angielskiego od najmłodszych lat. Nawet na tym poziomie, gdy zaczęli naukę w pełni po angielsku, pierwsza lekcja była płaczem. Gdy się denerwują, to, co wcześniej rozumieli w 30%, staje się całkowicie niezrozumiałe. Największym problemem w nauczaniu angielskiego w kraju nie jest zapamiętywanie słówek czy nauka fonetyki. Choć ten model jest przestarzały, wciąż stanowi podstawę nauki angielskiego, więc na pewno nie jest zły, tylko nauka trwa dłużej. Największym problemem są materiały dydaktyczne i cele edukacyjne, które za nimi stoją. Przeglądałem materiały dydaktyczne wiewiórki w Szanghaju i Singapurze i szczerze mówiąc, różnica jest ogromna. W Szanghaju wszystkie materiały, które się uczy, nie są po to, aby ułatwić życie, ale aby uzyskać wyższe wyniki na egzaminach. Natomiast materiały dydaktyczne w Singapurze bardziej koncentrują się na zrozumieniu wiedzy poprzez język angielski i poznawaniu świata. Jak to ująć, chińskie materiały przypominają bardziej słownik, kładąc nacisk na słownictwo, gramatykę i standardowe odpowiedzi. Z kolei materiały dydaktyczne w Singapurze przypominają bardziej model czytania, kładąc nacisk na zrozumienie, wyrażanie się i praktyczne zastosowanie. Model słownikowy nie jest zły, jest odpowiedni do budowania podstaw, ale jeśli przez długi czas pozostaje się na tym etapie, angielski staje się umiejętnością, którą można tylko ćwiczyć na egzaminach, a nie stosować w praktyce. Model czytania traktuje angielski jako narzędzie do komunikacji w życiu, zdobywania wiedzy, a nawet zrozumienia terminologii akademickiej i specjalistycznej, co często jest bardziej naturalne. ...