Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.

Phyrex
To po prostu maszyna do przesuwania cegieł, czasem jedząca ryż
Bez przepychu, bez marnotrawstwa
Użytkownik wymagający GlassNode
Nie ma grupy ani opłat, a wszystkie odpowiedzi analityczne nie stanowią porady inwestycyjnej
Prawie 300 milionów użytkowników wybrało Binance: https://t.co/JukzSnpfwD
Wejście do kryptowalut OKX wystarczy: https://t.co/vPOAfIjmpB
Bądź Bitget z temperaturą: https://t.co/VZ8RxZe5N7
Temat dotyczący dzieci i języka angielskiego dzieliłem z wieloma przyjaciółmi. Jeśli naprawdę planujesz, aby twoje dziecko studiowało za granicą, im wcześniej, tym lepiej. Przynajmniej z perspektywy językowej, im młodsze dziecko, tym łatwiej przyswaja języki obce, a opór jest mniejszy. Gdybym miał wybierać, najlepszy byłby wiek od 4 do 5 lat.
Po szkole podstawowej, czwarta klasa powinna być punktem zwrotnym. Po czwartej klasie nauka języków obcych staje się znacznie trudniejsza, zwłaszcza że wiele zagranicznych szkół podstawowych trwa tylko pięć lat. Możliwe, że po roku adaptacji dziecko przechodzi do gimnazjum, a w szóstej klasie trudność materiałów wzrasta znacznie, nawet jeden przedmiot jak nauka przyrody sprawia, że mam ból głowy.
Z mojego osobistego punktu widzenia, angielski, prowadzenie samochodu i pływanie powinny być trzema podstawowymi umiejętnościami, zwłaszcza angielski. Jeśli osiągniesz poziom biegłości jak w języku ojczystym, cele zawodowe nie ograniczają się tylko do krajowego rynku pracy, a nie musisz się martwić o zwolnienia po 35. roku życia. Niestety, ostatnio w Chinach kontynentalnych edukacja w zakresie języka angielskiego, od zapotrzebowania po jakość, a nawet egzaminy, spada.
Dla dzieci świat jest ogromny, tylko opanowując angielski, mogą naprawdę wyjść i zobaczyć. Dziś mam zebranie rodziców w przedszkolu, zauważyłem, że poziom angielskiego mojego dziecka jest już znacznie wyższy niż mój, co w kraju byłoby dla mnie nie do pomyślenia. Nauczyciel powiedział, że moje dziecko ma teraz więcej przyjaciół w klasie i znacznie wzrosła jego pewność siebie, co mnie bardzo cieszy.


Phyrex6 godz. temu
😂 Szczerze mówiąc, zanim wiewiórka zaczęła uczyć się w Singapurze, też tak myślałem, ale w rzeczywistości nie jest to do końca prawda, albo mówiąc dokładniej, nie jest to całkowicie prawda.
Jeśli chodzi o dzieci w wieku trzech lub czterech lat, lub nawet młodsze, które zaczynają uczyć się w anglojęzycznym środowisku za granicą, to rzeczywiście ich angielski rozwija się bardzo szybko, ale wraz z wiekiem trudność wzrasta w sposób wykładniczy.
W szkołach w Singapurze, biorąc za przykład szkołę wiewiórki, przed dziewiątą klasą są mniej więcej trzy rodzaje klas: klasy główne, EAL i PCS. Klasa główna jest dla uczniów, którzy osiągnęli poziom angielskiego na poziomie ojczystym, EAL to uczniowie, którzy radzą sobie z angielskim na lekcjach, ale mają jeszcze różnice w porównaniu do języka ojczystego, a PCS to uczniowie, którzy nie mogą w pełni uczestniczyć w lekcjach w języku angielskim (oceniani na podstawie testu WIDA).
Wiewiórka zaczęła uczyć się w Singapurze w piątej klasie, ledwo przeszła rozmowę kwalifikacyjną do EAL, jest w klasie A EAL, która zazwyczaj jest dla uczniów o niższym poziomie. Jeśli nie zda egzaminu, zostanie przeniesiona do PCS, a PCS zazwyczaj trwa tylko rok. Jeśli nie zda, zostanie poproszona o opuszczenie szkoły. Klasa B jest o poziom wyżej niż klasa A, a wiewiórka w piątej klasie dostała się do klasy B. Klasa A często wymaga dodatkowych lekcji angielskiego, gdzie połowę czasu uczniowie uczą się z klasą główną, a drugą połowę mają dodatkowe lekcje angielskiego. Klasa B prawie nie ma dodatkowych lekcji angielskiego, 90% czasu uczniowie uczą się z klasą główną, a język do wyboru to tylko ich język ojczysty.
Ale kluczowe jest to, że wiewiórka musi co tydzień uczęszczać na dodatkowe siedem lekcji angielskiego, z czego cztery to zajęcia online, każda lekcja trwa 40 minut, a trzy to zajęcia stacjonarne, każda trwa dwie godziny, są to zajęcia jeden na jeden. W ten sposób w ciągu roku wiewiórka awansowała z klasy A EAL do klasy B.
Może wiele osób myśli, że wiewiórka ma słabe zdolności językowe lub nie opanowała dobrze technik nauki, ale tak nie jest. Nawet w szóstej klasie w jego klasie jest wielu uczniów w klasach PCS i A EAL, co oznacza, że wielu uczniów w międzynarodowych szkołach w Singapurze, gdzie nauczanie odbywa się w pełni po angielsku, spędziło lata, a nadal nie przeszło do klasy B EAL, nie mówiąc już o klasie głównej.
W Singapurze odsetek uczniów w klasach G1 do G5 (od pierwszej do piątej klasy podstawowej), którzy potrzebują dodatkowego wsparcia w angielskim, wynosi około 15% do 30%. Każdego semestru kilkunastu uczniów opuszcza szkołę, ponieważ nie spełniają wymagań dotyczących ukończenia PCS. Oczywiście brak odpowiedniej nauki jest głównym powodem, ale nie jest to tak, że "wrzucenie ich za granicę lub do międzynarodowej szkoły automatycznie nauczy ich języka". W rzeczywistości po szkole podstawowej złożoność emocjonalna uczniów wzrasta wykładniczo.
Oprócz niektórych uczniów z wybitnymi zdolnościami lub bardzo silną motywacją do nauki, większość przeciętnych uczniów ma trudności z nawiązywaniem komunikacji międzyjęzykowej w krótkim czasie, nie mówiąc już o sytuacjach dyskryminacyjnych za granicą. Singapur jest jednym z krajów, które badałem, gdzie dyskryminacja jest na najniższym poziomie, ale mimo to bariera językowa sprawia, że uczniowie tworzą małe grupy.
Na przykład, koreańscy uczniowie częściej bawią się z innymi koreańskimi uczniami, japońscy uczniowie częściej wchodzą w interakcje z innymi japońskimi uczniami, chińscy uczniowie częściej komunikują się z uczniami z obszarów chińskojęzycznych, a oczywiście indyjscy uczniowie również mają bliskie relacje z uczniami z Europy i Ameryki, ale pierwsza grupa to zazwyczaj biali Europejczycy i Amerykanie. Azjaci mają trudności z integracją, nie tylko z powodu barier językowych, ale także z wielu innych powodów.
Dodatkowo, nauczanie w czystym języku angielskim może prowadzić do "negatywnego kumulowania się", co oznacza, że im mniej się wie, tym mniej się wie. Rzeczy, których nie rozumie się w młodszych klasach, stają się jeszcze trudniejsze w starszych klasach, więc studia za granicą dla uczniów, którzy nie mają silnych podstaw językowych, są jak piekło na początku. Im bardziej starają się zrozumieć, tym mniej rozumieją. Przyzwyczajenia językowe, wymowa, terminologia specjalistyczna to wszystko są przeszkody.
Dla "przypadkowego dziecka" osiągnięcie umiejętności komunikacji w języku angielskim w ciągu dwóch lub trzech miesięcy jest bardzo trudne. Jeśli nie ma wsparcia ze strony rodziców ani dodatkowej nauki, po dwóch lub trzech miesiącach dziecko może się załamać. Taka sytuacja zdarza się prawie co roku na początku roku szkolnego. W ciągu roku nauczyciele w Singapurze i ja uznaliśmy, że uczniowie, którzy potrafią komunikować się w ciągu roku, są już rzadkością.
Dziś odbyło się zebranie rodziców, a ja zapytałem nauczyciela angielskiego, który jest również wychowawcą, kiedy wiewiórka może opuścić EAL. Zasadniczo potrzebuje osiągnąć 5 lub 6 punktów w SLATE, gdzie maksymalna liczba punktów to 8. Zwykle, jeśli uczniowie nie są rodzimymi użytkownikami języka, potrzebują co najmniej 3 lat, aby opuścić EAL. A dla uczniów najtrudniejszą przeszkodą nie jest bariera językowa, ale psychologiczne bariery wynikające z różnic językowych.
Oczywiście zgadzam się z bratem Dayu, że w kraju są pewne problemy z nauczaniem angielskiego. Wiewiórka w publicznej szkole przez pierwsze trzy lata była w pierwszej piątce najlepszych uczniów w klasie. Ci pięciu uczniów to albo ci, którzy uczęszczali do międzynarodowych przedszkoli, albo ci, którzy zaczęli uczyć się angielskiego od najmłodszych lat. Nawet na tym poziomie, gdy zaczęli naukę w pełni po angielsku, pierwsza lekcja była płaczem. Gdy się denerwują, to, co wcześniej rozumieli w 30%, staje się całkowicie niezrozumiałe.
Największym problemem w nauczaniu angielskiego w kraju nie jest zapamiętywanie słówek czy nauka fonetyki. Choć ten model jest przestarzały, wciąż stanowi podstawę nauki angielskiego, więc na pewno nie jest zły, tylko nauka trwa dłużej. Największym problemem są materiały dydaktyczne i cele edukacyjne, które za nimi stoją. Przeglądałem materiały dydaktyczne wiewiórki w Szanghaju i Singapurze i szczerze mówiąc, różnica jest ogromna. W Szanghaju wszystkie materiały, które się uczy, nie są po to, aby ułatwić życie, ale aby uzyskać wyższe wyniki na egzaminach.
Natomiast materiały dydaktyczne w Singapurze bardziej koncentrują się na zrozumieniu wiedzy poprzez język angielski i poznawaniu świata. Jak to ująć, chińskie materiały przypominają bardziej słownik, kładąc nacisk na słownictwo, gramatykę i standardowe odpowiedzi. Z kolei materiały dydaktyczne w Singapurze przypominają bardziej model czytania, kładąc nacisk na zrozumienie, wyrażanie się i praktyczne zastosowanie. Model słownikowy nie jest zły, jest odpowiedni do budowania podstaw, ale jeśli przez długi czas pozostaje się na tym etapie, angielski staje się umiejętnością, którą można tylko ćwiczyć na egzaminach, a nie stosować w praktyce. Model czytania traktuje angielski jako narzędzie do komunikacji w życiu, zdobywania wiedzy, a nawet zrozumienia terminologii akademickiej i specjalistycznej, co często jest bardziej naturalne.
Dlatego nawet jeśli wiewiórka w kraju ma jeszcze przyzwoity poziom, po zakończeniu pierwszego semestru w Singapurze jego poziom angielskiego był katastrofalny. Jeśli potrafił zrozumieć połowę lekcji, to już było dobrze. Ostatecznie nie odpowiedział poprawnie na pytania z matematyki, ponieważ nie rozumiał lub nie wiedział, jak odpowiedzieć po angielsku. Ogólne wyniki były tragiczne, nie mówiąc już o nawiązywaniu przyjaźni w szkole. W jego klasie są tylko trzej uczniowie mówiący po chińsku, jeden z nich ma gorszy angielski (przyjechał trzy lata wcześniej), a drugi ma dobry angielski, ale nie bawi się z nim 🤣, co sprawia, że codziennie czuje się jak w izolacji.
Przed rozpoczęciem pierwszego semestru już zaczęliśmy uczyć go angielskiego. Każdego dnia intensywnie ćwiczyliśmy mówienie, czytanie i pisanie. Do lipca tego roku uczyliśmy się przez całe dwa lata, a obecnie można powiedzieć, że komunikacja jest już na poziomie bez przeszkód, ale aby przejść z klasy B EAL do klasy głównej, prawdopodobnie potrzebujemy jeszcze roku. Właściwie, jeśli uda mu się dostać do klasy głównej w ciągu roku, będę zadowolony. W końcu wiewiórka nie jest geniuszem ani wybitnym uczniem, jest po prostu przeciętnym uczniem, a przeciętni uczniowie potrzebują przeciętnego czasu na awans.
Bariera językowa dla uczniów powyżej szkoły podstawowej nie jest łatwa do pokonania. Młodsze pokolenie ma przewagę w akceptacji, podczas gdy dorośli, mając wystarczająco dojrzały umysł i motywację, mogą mieć łatwiej. W moim otoczeniu osoby, które szybko uczą się angielskiego, to zazwyczaj rodzice, którzy towarzyszą swoim dzieciom.

10
😂 Szczerze mówiąc, zanim wiewiórka zaczęła uczyć się w Singapurze, też tak myślałem, ale w rzeczywistości nie jest to do końca prawda, albo mówiąc dokładniej, nie jest to całkowicie prawda.
Jeśli chodzi o dzieci w wieku trzech lub czterech lat, lub nawet młodsze, które zaczynają uczyć się w anglojęzycznym środowisku za granicą, to rzeczywiście ich angielski rozwija się bardzo szybko, ale wraz z wiekiem trudność wzrasta w sposób wykładniczy.
W szkołach w Singapurze, biorąc za przykład szkołę wiewiórki, przed dziewiątą klasą są mniej więcej trzy rodzaje klas: klasy główne, EAL i PCS. Klasa główna jest dla uczniów, którzy osiągnęli poziom angielskiego na poziomie ojczystym, EAL to uczniowie, którzy radzą sobie z angielskim na lekcjach, ale mają jeszcze różnice w porównaniu do języka ojczystego, a PCS to uczniowie, którzy nie mogą w pełni uczestniczyć w lekcjach w języku angielskim (oceniani na podstawie testu WIDA).
Wiewiórka zaczęła uczyć się w Singapurze w piątej klasie, ledwo przeszła rozmowę kwalifikacyjną do EAL, jest w klasie A EAL, która zazwyczaj jest dla uczniów o niższym poziomie. Jeśli nie zda egzaminu, zostanie przeniesiona do PCS, a PCS zazwyczaj trwa tylko rok. Jeśli nie zda, zostanie poproszona o opuszczenie szkoły. Klasa B jest o poziom wyżej niż klasa A, a wiewiórka w piątej klasie dostała się do klasy B. Klasa A często wymaga dodatkowych lekcji angielskiego, gdzie połowę czasu uczniowie uczą się z klasą główną, a drugą połowę mają dodatkowe lekcje angielskiego. Klasa B prawie nie ma dodatkowych lekcji angielskiego, 90% czasu uczniowie uczą się z klasą główną, a język do wyboru to tylko ich język ojczysty.
Ale kluczowe jest to, że wiewiórka musi co tydzień uczęszczać na dodatkowe siedem lekcji angielskiego, z czego cztery to zajęcia online, każda lekcja trwa 40 minut, a trzy to zajęcia stacjonarne, każda trwa dwie godziny, są to zajęcia jeden na jeden. W ten sposób w ciągu roku wiewiórka awansowała z klasy A EAL do klasy B.
Może wiele osób myśli, że wiewiórka ma słabe zdolności językowe lub nie opanowała dobrze technik nauki, ale tak nie jest. Nawet w szóstej klasie w jego klasie jest wielu uczniów w klasach PCS i A EAL, co oznacza, że wielu uczniów w międzynarodowych szkołach w Singapurze, gdzie nauczanie odbywa się w pełni po angielsku, spędziło lata, a nadal nie przeszło do klasy B EAL, nie mówiąc już o klasie głównej.
W Singapurze odsetek uczniów w klasach G1 do G5 (od pierwszej do piątej klasy podstawowej), którzy potrzebują dodatkowego wsparcia w angielskim, wynosi około 15% do 30%. Każdego semestru kilkunastu uczniów opuszcza szkołę, ponieważ nie spełniają wymagań dotyczących ukończenia PCS. Oczywiście brak odpowiedniej nauki jest głównym powodem, ale nie jest to tak, że "wrzucenie ich za granicę lub do międzynarodowej szkoły automatycznie nauczy ich języka". W rzeczywistości po szkole podstawowej złożoność emocjonalna uczniów wzrasta wykładniczo.
Oprócz niektórych uczniów z wybitnymi zdolnościami lub bardzo silną motywacją do nauki, większość przeciętnych uczniów ma trudności z nawiązywaniem komunikacji międzyjęzykowej w krótkim czasie, nie mówiąc już o sytuacjach dyskryminacyjnych za granicą. Singapur jest jednym z krajów, które badałem, gdzie dyskryminacja jest na najniższym poziomie, ale mimo to bariera językowa sprawia, że uczniowie tworzą małe grupy.
Na przykład, koreańscy uczniowie częściej bawią się z innymi koreańskimi uczniami, japońscy uczniowie częściej wchodzą w interakcje z innymi japońskimi uczniami, chińscy uczniowie częściej komunikują się z uczniami z obszarów chińskojęzycznych, a oczywiście indyjscy uczniowie również mają bliskie relacje z uczniami z Europy i Ameryki, ale pierwsza grupa to zazwyczaj biali Europejczycy i Amerykanie. Azjaci mają trudności z integracją, nie tylko z powodu barier językowych, ale także z wielu innych powodów.
Dodatkowo, nauczanie w czystym języku angielskim może prowadzić do "negatywnego kumulowania się", co oznacza, że im mniej się wie, tym mniej się wie. Rzeczy, których nie rozumie się w młodszych klasach, stają się jeszcze trudniejsze w starszych klasach, więc studia za granicą dla uczniów, którzy nie mają silnych podstaw językowych, są jak piekło na początku. Im bardziej starają się zrozumieć, tym mniej rozumieją. Przyzwyczajenia językowe, wymowa, terminologia specjalistyczna to wszystko są przeszkody.
Dla "przypadkowego dziecka" osiągnięcie umiejętności komunikacji w języku angielskim w ciągu dwóch lub trzech miesięcy jest bardzo trudne. Jeśli nie ma wsparcia ze strony rodziców ani dodatkowej nauki, po dwóch lub trzech miesiącach dziecko może się załamać. Taka sytuacja zdarza się prawie co roku na początku roku szkolnego. W ciągu roku nauczyciele w Singapurze i ja uznaliśmy, że uczniowie, którzy potrafią komunikować się w ciągu roku, są już rzadkością.
Dziś odbyło się zebranie rodziców, a ja zapytałem nauczyciela angielskiego, który jest również wychowawcą, kiedy wiewiórka może opuścić EAL. Zasadniczo potrzebuje osiągnąć 5 lub 6 punktów w SLATE, gdzie maksymalna liczba punktów to 8. Zwykle, jeśli uczniowie nie są rodzimymi użytkownikami języka, potrzebują co najmniej 3 lat, aby opuścić EAL. A dla uczniów najtrudniejszą przeszkodą nie jest bariera językowa, ale psychologiczne bariery wynikające z różnic językowych.
Oczywiście zgadzam się z bratem Dayu, że w kraju są pewne problemy z nauczaniem angielskiego. Wiewiórka w publicznej szkole przez pierwsze trzy lata była w pierwszej piątce najlepszych uczniów w klasie. Ci pięciu uczniów to albo ci, którzy uczęszczali do międzynarodowych przedszkoli, albo ci, którzy zaczęli uczyć się angielskiego od najmłodszych lat. Nawet na tym poziomie, gdy zaczęli naukę w pełni po angielsku, pierwsza lekcja była płaczem. Gdy się denerwują, to, co wcześniej rozumieli w 30%, staje się całkowicie niezrozumiałe.
Największym problemem w nauczaniu angielskiego w kraju nie jest zapamiętywanie słówek czy nauka fonetyki. Choć ten model jest przestarzały, wciąż stanowi podstawę nauki angielskiego, więc na pewno nie jest zły, tylko nauka trwa dłużej. Największym problemem są materiały dydaktyczne i cele edukacyjne, które za nimi stoją. Przeglądałem materiały dydaktyczne wiewiórki w Szanghaju i Singapurze i szczerze mówiąc, różnica jest ogromna. W Szanghaju wszystkie materiały, które się uczy, nie są po to, aby ułatwić życie, ale aby uzyskać wyższe wyniki na egzaminach.
Natomiast materiały dydaktyczne w Singapurze bardziej koncentrują się na zrozumieniu wiedzy poprzez język angielski i poznawaniu świata. Jak to ująć, chińskie materiały przypominają bardziej słownik, kładąc nacisk na słownictwo, gramatykę i standardowe odpowiedzi. Z kolei materiały dydaktyczne w Singapurze przypominają bardziej model czytania, kładąc nacisk na zrozumienie, wyrażanie się i praktyczne zastosowanie. Model słownikowy nie jest zły, jest odpowiedni do budowania podstaw, ale jeśli przez długi czas pozostaje się na tym etapie, angielski staje się umiejętnością, którą można tylko ćwiczyć na egzaminach, a nie stosować w praktyce. Model czytania traktuje angielski jako narzędzie do komunikacji w życiu, zdobywania wiedzy, a nawet zrozumienia terminologii akademickiej i specjalistycznej, co często jest bardziej naturalne.
Dlatego nawet jeśli wiewiórka w kraju ma jeszcze przyzwoity poziom, po zakończeniu pierwszego semestru w Singapurze jego poziom angielskiego był katastrofalny. Jeśli potrafił zrozumieć połowę lekcji, to już było dobrze. Ostatecznie nie odpowiedział poprawnie na pytania z matematyki, ponieważ nie rozumiał lub nie wiedział, jak odpowiedzieć po angielsku. Ogólne wyniki były tragiczne, nie mówiąc już o nawiązywaniu przyjaźni w szkole. W jego klasie są tylko trzej uczniowie mówiący po chińsku, jeden z nich ma gorszy angielski (przyjechał trzy lata wcześniej), a drugi ma dobry angielski, ale nie bawi się z nim 🤣, co sprawia, że codziennie czuje się jak w izolacji.
Przed rozpoczęciem pierwszego semestru już zaczęliśmy uczyć go angielskiego. Każdego dnia intensywnie ćwiczyliśmy mówienie, czytanie i pisanie. Do lipca tego roku uczyliśmy się przez całe dwa lata, a obecnie można powiedzieć, że komunikacja jest już na poziomie bez przeszkód, ale aby przejść z klasy B EAL do klasy głównej, prawdopodobnie potrzebujemy jeszcze roku. Właściwie, jeśli uda mu się dostać do klasy głównej w ciągu roku, będę zadowolony. W końcu wiewiórka nie jest geniuszem ani wybitnym uczniem, jest po prostu przeciętnym uczniem, a przeciętni uczniowie potrzebują przeciętnego czasu na awans.
Bariera językowa dla uczniów powyżej szkoły podstawowej nie jest łatwa do pokonania. Młodsze pokolenie ma przewagę w akceptacji, podczas gdy dorośli, mając wystarczająco dojrzały umysł i motywację, mogą mieć łatwiej. W moim otoczeniu osoby, które szybko uczą się angielskiego, to zazwyczaj rodzice, którzy towarzyszą swoim dzieciom.


大宇15 mar, 17:48
W kraju uczyliśmy się angielskiego przez ponad 10 lat
wciąż zdając egzamin na poziomie czwartej klasy, wciąż mówiąc po angielsku jak niemy
Wystarczy wziąć jakiegoś małego dzieciaka, wysłać go za granicę lub do międzynarodowej szkoły
po dwóch, trzech miesiącach już potrafi się komunikować po angielsku
po roku staje się całkowicie biegły
czytanie książek, oglądanie filmów, mówienie – wszystko po angielsku, aż do perfekcji
W tym kraju na pewno jest coś nie tak z systemem edukacji
Zagraniczni nie uczą się fonetyki, nie uczą się na pamięć słówek, ani nie zdają testów wielokrotnego wyboru, aby się nauczyć.
9
To pytanie często zadają mi znajomi, dlaczego piszę X?
Jestem osobą, która skorzystała na rynku kryptowalut, choć nie w dużym stopniu. Wczoraj, gdy byłem w samochodzie, rozmawiałem z Ką, poruszyliśmy temat, że wybór jest ważniejszy niż wysiłek. To było dla mnie zaskakujące, ponieważ on później wybrał kryptowaluty, a nawet zamknął tradycyjny biznes, ale w tradycyjnej branży był już osobą wyjątkową. Wejście w kryptowaluty tylko zwiększyło jego majątek, nie wprowadzając zasadniczych zmian.
Dla mnie, gdybym nie zdecydował się na drogę kryptowalut, teraz, przy dobrym szczęściu, mógłbym być przedsiębiorcą, ale biorąc pod uwagę moją znajomość branży i sytuację gospodarczą w Chinach, prawdopodobnie już bym nie odniósł sukcesu. Gdybym miał jeszcze gorsze szczęście, mógłbym być zwolniony i mieć trudności ze znalezieniem pracy, wybierając pracę w Didi. A w najgorszym przypadku mógłbym dostarczać jedzenie.
Ale teraz mogę spokojnie pisać, nie martwiąc się o jutrzejszy czynsz i czesne, to właśnie wybór jest ważniejszy niż wysiłek, ponieważ wybrałem kryptowaluty, wybrałem właściwy kierunek, więc skorzystałem na rynku kryptowalut, rzeczywiście zarobiłem trochę pieniędzy, a do tego mam ogromny szacunek i wdzięczność dla tej branży.
Dlatego niezależnie od tego, czy inni w to wierzą, od pierwszego dnia, gdy wszedłem w X, chciałem poprzez swoje pisanie odwdzięczyć się tej branży. Chcę starać się być lepszy, aby dzielić się swoją wiedzą i poglądami, dzielić się swoimi spostrzeżeniami, starając się wyjaśniać ten rynek danymi, unikając osobistych emocji (co jest naprawdę trudne 😂).
Nie obchodzi mnie, czy nasze postrzeganie jest takie samo, prawdopodobnie jest różne, ale właśnie z powodu tych różnic chcę starać się je zniwelować. To, czego mi brakuje, chcę się nauczyć, a to, co mam w nadmiarze, chcę dzielić. Może mój sposób nie jest najlepszy, ale przynajmniej co roku zarabiam, więc mam nadzieję, że mogę jak najlepiej odwdzięczyć się tej branży, starając się pomóc wszystkim, którym mogę pomóc.
To jest moje znaczenie w X, tak to mówię, tak to robię, a przede wszystkim tak to utrzymuję. Od pierwszego dnia jestem prawdziwym imieniem i nazwiskiem, prawdziwym zdjęciem, prawdziwą tożsamością. Chcę robić to, co uważam za słuszne, co nie jest sprzeczne z moim sumieniem.

Chris Lee17 mar, 12:16
Teraz widząc komentarze z przekleństwami, zasadniczo od razu blokuję tę osobę, tylko czuję, że ci ludzie są dość żałosni. Później odkryłem, że Twitter nigdy nie był miejscem, gdzie można przekonywać innych 😂, wielu ludzi po prostu wyraża swoje emocje. Ponieważ ta część ludzi czasami myśli, po co pisać na Twitterze?! Światopoglądy i percepcje są różne, więc skąd ma być komunikacja?!
8
Najlepsze
Ranking
Ulubione