Moja krytyka tego oraz innych ostatnich raportów (Ark) polega na tym, że nie wnoszą one prawdziwej treści, a jedynie tworzą fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Jeśli już, to w rzeczywistości stwarza to *więcej* powodów do paniki, ponieważ skutkiem jest to, że ludzie nie zwracają uwagi, gdy powinni. Pozytywnym wkładem byłoby: - Porównanie różnych proponowanych podpisów - Analiza podatnych UTXO i dlaczego są one podatne (spoiler: procesy przechowywania MPC sprawiają, że rotacja kluczy jest nieproporcjonalnie skomplikowana) - Drzewo zależności infrastruktury zbudowanej wokół obecnego modelu oraz wykres Gantta pokazujący, kto musi zrobić co, kiedy - Próba w jakiś sposób oszacować czas i złożoność potrzebną do wprowadzenia tych zmian. Np. czy powinniśmy uruchomić to na testnecie przez miesiąc? 10 miesięcy? 80 lat? - Rzeczywista pozycja w debacie na temat spalania a ponownego przydzielania Samo stwierdzenie, że nie będzie to problemem, nie czyni tego prawdą. Po prostu odkłada to na później (potencjalnie poza Dniem Q), kiedy twarda analiza naprawdę musi być przeprowadzona. Ukryta nadzieja zawarta w tym jest taka, że kwanty są (a) daleko i (b) będą wyraźnie zapowiedziane. Żadne z tych rzeczy nie jest gwarantowane.