Dzisiaj rozmawiałem z founderem z rocznika 2000 i zauważyłem, że ich słownictwo w pracy jest bardzo ciekawe. Kiedyś nazywano pracowników, którzy wykonują zadania. Teraz on po prostu mówi: idź i podpowiedz pracownikowi, żeby skończył xxx. Nawet każdą umiejętność pracownika nazywają skills. Trochę zabawne, ale bardzo prawdziwe. Czuję, że teraz pracownicy coraz bardziej przypominają Agentów, stają się jednym gatunkiem.