Rozmawiałem z kolegą z uniwersytetu, który był mówcą na ceremonii absolwentów. Po ukończeniu studiów w zeszłym roku zebrał kilkaset tysięcy dolarów, zakładając firmę AI, która pomaga tradycyjnym przedsiębiorstwom B2B budować wewnętrznych agentów.
Powiedział, że ostatnie postępy w AI sprawiają, że czuje się coraz bardziej zestresowany i zajęty.
Ludzie myślą, że AI przyniesie:
10-krotną wydajność → będzie można wcześniej kończyć pracę i żyć łatwiej.
Rzeczywistość, która się dzieje:
10-krotna wydajność → z powodu eksplozji możliwości, sprawy stają się 20 razy bardziej skomplikowane.
I żyje w ciągłym strachu:
może zostać zlikwidowany przez nową funkcję Big Tech w każdej chwili.
Dzisiaj rozmawiałem z founderem z rocznika 2000 i zauważyłem, że ich słownictwo w pracy jest bardzo ciekawe.
Kiedyś nazywano pracowników, którzy wykonują zadania.
Teraz on po prostu mówi: idź i podpowiedz pracownikowi, żeby skończył xxx.
Nawet każdą umiejętność pracownika nazywają skills.
Trochę zabawne, ale bardzo prawdziwe.
Czuję, że teraz pracownicy coraz bardziej przypominają Agentów, stają się jednym gatunkiem.
Dziś nagle pomyślałem, że influencerki naprawdę są niesamowite
Właśnie na ulicy zobaczyłem grupę dziewczyn robiących zdjęcia, a po ich zrobieniu rozmawiały i szalały na telefonach, powiększając i pomniejszając zdjęcia dwoma palcami
Na początku zupełnie nie rozumiałem, co one robią, a potem odkryłem, że w rzeczywistości edytują zdjęcia na miejscu
Najbardziej zdumiewające jest to, że robią to bardzo sprawnie, a prawie w ogóle nie patrzą na ekran, ręce w ruchu, usta w rozmowie, a one nadal edytują zdjęcia
Nagle uświadomiłem sobie, że to może być inny wymiar profesjonalizmu
My, faceci, robimy zdjęcia, żeby po prostu być na zdjęciu.