Matematyk był przesłuchiwany na stanowisko. Rekruter pyta go - "Idziesz w kierunku swojego biura i spóźniasz się na bardzo ważne spotkanie, a w oddali dostrzegasz budynek w ogniu, z ludźmi krzyczącymi o pomoc. Co zrobisz?". Matematyk myśli przez chwilę i odpowiada: "Życie ludzi jest ważniejsze niż spotkanie w biurze. Natychmiast zadzwonię po straż pożarną i pomogę uwięzionym najlepiej, jak potrafię". Rekruter wydaje się być pod wrażeniem odpowiedzi matematyka i przechodzi do ostatniego pytania. Aby sprawdzić jego zdrowie psychiczne, pyta: "A co jeśli budynek nie płonie?". Po chwili namysłu matematyk odpowiada z pewnością: "Podpalę budynek. Teraz sprowadziłem to do problemu, który już wcześniej rozwiązałem!"